Kliknij, aby powiększyć
50 lat Piwnicy pod Baranami, 2006

Kliknij, aby powiększyć
Radio Kraków, foto: A.Sędek, 2011

Kliknij, aby powiększyć
Skrzypek na dachu, foto: T.Zakrzewski

Kliknij, aby powiększyć

Kliknij, aby powiększyć
Piaskownica, 2010

Kliknij, aby powiększyć
Bruksela 2008

Kliknij, aby powiększyć
foto: Krzysztof Lisiak

Kliknij, aby powiększyć
Wyprawy krzyżowe, foto: A.Bondarowicz, 2011

Kliknij, aby powiększyć
Z Zygmuntem Koniecznym

Kliknij, aby powiększyć

Kliknij, aby powiększyć
To idzie młodość, foto: Michał Englert, 2008

Kliknij, aby powiększyć
Londyn 2002

Kliknij, aby powiększyć

Kliknij, aby powiększyć
foto: T.Zakrzewski

Kliknij, aby powiększyć

Kliknij, aby powiększyć
foto: Krzysztof Lisiak

Kliknij, aby powiększyć
Wiedeń 2008

Kliknij, aby powiększyć
50 lat Piwnicy pod Baranami, 2006

Kliknij, aby powiększyć
Bruksela, 2008

Kliknij, aby powiększyć
Piaskownica, 2010

Kliknij, aby powiększyć
foto: Tomasz Zakrzewski, 2009

Kliknij, aby powiększyć

Kliknij, aby powiększyć
foto: Krzysztof Lisiak

Kliknij, aby powiększyć
Pamiętnik z Powstania Warszawskiego, 2009

Kliknij, aby powiększyć
Londyn 1999

Recenzje

Zamieszczam fragmenty kilku recenzji z ostatnich lat. Uporządkowane są w kolejności od najnowszej.


"PIASKOWNICA", Teatr Nowy Łódź, fragmenty recenzji:

Uznanie dla dwójki młodych wykonawców.
Renata Sas, Express Ilustrowany, Łódź, 10.10.2011

Świetna rola aktorów Artura Gotza i Anny Walkowiak- Sikorskiej.
J. Stawińska, Plaster Łódzki, 11.10.2011

Aktorzy znakomicie uplastycznili językowe rozgrywki, tworząc bezpretensjonalną opowieść o ludzkiej niedojrzałości, potrzebie akceptacji i miłości.
A. Kozłowicz, Gazeta Wyborcza Łódź, 11.10.2011

Anna Walkowiak-Sikorska i Artur Gotz w „Piaskownicy” tworzą zgrany, energetyczny duet. Świetnie radzą sobie z rolami w których nieustannie mieszają się dorosłość i dziecięca naiwność.
Halo Łódź, 11.10.2011

Młodzi aktorzy szybko zdobywają posłuch widowni, do których zbliżeni są aparycją. Grają wprawnie, odważnie i w sposób, który nie pozwala krnąbrniejszemu widzowi na uśmieszek czy drwinę.
Ł. Kaczyński, Dziennik Łódzki, 12.10.2011

Gazeta Wyborcza, Łódź, 18.07.2011

M. Jarosławski : Wojna płci w piaskownicy

(...) Inscenizacja dramatu Michała Walczaka bawiła i wzruszała.
A to wszystko dzięki tandemowi świetnych aktorów, którzy z ogromną precyzją oddali wielopłaszczyznowe relacje bohaterów. Powstało aktualne przedstawienie o nieumiejętności budowania trwałych relacji międzyludzkich, niedojrzałości i skomplikowanej strukturze związków między kobietą i mężczyzną.

Dziennik Teatralny Kraków, 5.03.2011

Maria Anna Piękoś : Optymistyczny prezent - recenzja koncertu w Radio Kraków

"(...) Było pozytywnie, ciekawie, śmiesznie i sentymentalnie.
Artur Gotz sprawnie czynił wiele, by zadowolić piękną część audytorium. (...) Przechodzenie z piosenki do piosenki, tym samym zmiana postaci i charakterów była płynna, bez domieszki brudu z poprzedniej kreacji.
Należy zaznaczyć, iż nie było to proste, zważywszy na różnorodność piosenek, gdyż, choć głównie związane z kabaretem, zawierały także refleksję nad skomplikowaną naturą związków damsko-męskich i skrawki filozofii życia poety. Artur Gotz to "artystyczny Frankenstein". (...)
Ostateczny wynik uzyskany przez Obiekt: usposobienie (stanowczo) przyjemne..."
więcej: Dziennik Teatralny
SGI, marzec 2011

Piaskownica - przestrzeń kobiet i mężczyzn

Obsada Piaskownicy pozwala obserwować dwoje młodych i zdolnych aktorów. (…) Oboje prezentują nam wysoki poziom siły wyrazu, sprawiając tym samym, że percepcja poszczególnych treści jest atrakcyjna co najmniej pod względem formy. (...)

Przegląd, 6.02.2011

Paweł Dybicz: Obiekt seksualny (recenzja płyty)

Gdy ktoś usłyszy pierwszy raz piosenki nagrane przez Artura Gotza, uzna je pewnie za muzyczny żart. Nic bardziej mylnego. O ile jeszcze można, a raczej trzeba uznać je za kabaretowe, to już nie żart, a na pewno nie ze słuchacza.
To klasyczne aktorskie wykonanie utworów.

Dobór repertuaru nie jest przypadkowy, obraca się on wokół spraw męsko-damskich, ale nie seksu w sprośnym wydaniu. Aluzyjność tekstów i zaskakujące puenty wywołują uśmiech, a słuchacz czuje się niczym widz na scenie kameralnej lub w klubie, gdzie nie prowadzi się głośnych rozmów.

Płyta Gotza to potwierdzenie aktorskich umiejętności i dowód, że wśród młodych aktorów nie brakuje takich, którzy udziału w serialu nie traktują jak szczytu marzeń. Album wykonawcy pokazuje, że piosenka aktorska ma się całkiem nieźle. (…)
SGI, 8.12.2010

Recital seksualny w wykonaniu Artura Gotza

Wyjątkowo metaforyczne, wykwintne i zabawne menu przygotował dla swoich wielbicieli Artur Gotz (...). Jestem zdania, że Artur Gotz zasługuje na miano człowieka orkiestry.

Radio Kraków, 26.10.2010

Agnieszka Chrzanowska - audycja "Radiowy Teatr Piosenki"

Artur Gotz wydał ostatnio niezwykły krążek "Obiekt seksualny".
Ja nazwałam na swój użytek ten album teatrem piosenki męsko-damskiej.
W całym programie płyty temat kobiety podejmowany jest na wszelkie możliwe sposoby. Arcyciekawie i arcydziwnie opisano nas w piosence "Kobiety są jak pierogi".
Warto sięgnąć po tę płytę, bo po pierwsze - można się zasłuchać nostalgicznie, a po drugie nieco się zabawić. Wszystko jest z sensem i na temat.
Wystarczy kupić płytę i być może to wy staniecie się obiektem seksualnym.

Dziennik Teatralny, 14.10.2010

Marta Odziomek:Jak rodzą się relacje /recenzja spektaklu Piaskownica/

Grzechem byłoby nie wspomnieć o grze aktorskiej w wykonaniu duetu Artur Gotz oraz Anna Walkowiak-Sikorska, dzięki któremu przedstawienie nieustannie pulsuje.
Prym wiedzie Artur Gotz - może nie z racji lepszego warsztatu aktorskiego, ale dlatego, że rola Protazka jest znacznie bardziej rozbudowana niż rola Miłki i co za tym idzie - bardziej zauważalna.
Aktor w świetny sposób wcielił się w rolę lekko zmanierowanego chłopca, który dojrzewa do tego, aby przeżyć swoją pierwszą miłość. Repertuar gestów oraz mimika twarzy aktora sprawiły, że poczynania Protazka oglądałam z nieustającym zainteresowaniem.

Dwutygodnik Cogito, recenzja płyty "Obiekt seksualny", 14.10.2010

Piosenka aktorska na najwyższym poziomie, również humor.

Portal netfan.pl, wrzesień 2010

wywiad z Arturem Gotzem Chcę być aktorem wszechstronnym
więcej: www.netfan.pl

Gazeta Lubuska, 17.03.2010

Konrad Kaptur: Podróż do innego wymiaru

(...) Arturowi Gotzowi doprowadzanie widzów do stanu totalnego zapamiętania w swym recitalu udaje się doskonale. Czas spędzony w towarzystwie artysty wydaje się być czasem spędzonym w intymnych zakątkach jego marzeń, snów. Gotz doskonale operuje nastrojami, oscyluje pomiędzy pogłębioną, egzystencjalną refleksją a żartem. Co więcej,pełen emocji głos idealnie zgrywa z wyrazistą mimiką. Nie boi się też wychodzić do publiczności, nawiązywać z nią dialogu, prowokować.
Wczoraj widzowie bez większych kłopotów weszli w niemal intymną relację z artystą, przez co czuli się nie tylko biernym elementem scenicznej układanki, ale czynnym podmiotem dialogu zainicjowanego przez młodego artystę. I to głównie z tego powodu ten recital był taki niezwykły.

Portal internetowy mlodzi.wroclaw.pl, 15.03.2010

Refleksyjnie i zabawnie w Imparcie

(...) Recital teatrem piosenki niewątpliwie był. Ciekawym, miejscami zabawnym, czasem refleksyjnym. Prezentowane utwory wzbudzały głównie śmiech. Szczery i niegasnący zbyt szybko, tak jak na to zasługiwały. (…) Przedstawione świetnie, teatralnie, zabawnie. Artur Gotz jest bardzo utalentowanym artystą. Świetnie przedstawił wybrane utwory. Z uczuciem i sugestywnie. (…)

Dziennik Teatralny, Katowice, 22.02.2010

Wieczór pełen przyjemności

(…) Muzyka jest na najwyższym poziomie. Dochodzi do tego fenomenalny głos aktora i w efekcie mamy niesamowicie przyjemną ucztę dla uszu. (…)

Portal internetowy E-TEATR

Warszawa. Recital Artura Gotza w Teatrze Kamienica
http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/82945.html

Cypr. Recital Artura Gotza w Nikozji
http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/83611.html

Nowa Siła Krytyczna, 14.09.2009

Anna Wróblowska: Przyjemniaczek Gotz

Wszystkie piosenki wykonane są na najwyższym poziomie realizatorskim, interpretacje aktorskie cechuje minimalizm środków, zaś same umiejętności wokalne Gotza i towarzyszący mu zespół muzyków są gwarancją akustycznej przyjemności dla widza.
Dziennik Zachodni, Katowice, 2.09.2009

Henryka Wach-Malicka: Etiudy Gotza

(…) Artur Gotz - wykonawca, autor scenariusza i reżyser własnego występu - buduje jednorodną rzeczywistość teatralną, po której oprowadza widzów jak przewodnik, ten świat zmierza zaś niepostrzeżenie od codzienności ku surrealizmowi i grotesce. Publiczność czuje się trochę tak, jakby wchodziła w czyjeś senne marzenia albo w prywatny świat bohatera.

Artur Gotz dobrze przygotował sobie pole do aktorskiego popisu.
Piosenki mienią się nastrojami, oscylując między refleksją a przewrotnym żartem. Aktor, obdarzony ekspresyjnym głosem i wyrazistą mimiką, każdą piosenkę zamienia w osobną etiudę. (…) Sceniczna swoboda artysty, jego muzykalność i bezbłędna dykcja sprawiają, że Usposobienie przyjemne ogląda się naprawdę z przyjemnością.

Wszystkie elementy muzyczno-aktorskiej układanki pasują więc do siebie jak ulał.

Dziennik Teatralny, Katowice, 28.05.2009

Spektakl przyjemny

Decydująca jest tutaj charyzma, a być może talent i odwaga Artura Gotza, który ze swojego śpiewania umiał zrobić kawał fantastycznego spektaklu.
To zresztą stało się chyba najmocniejszą stroną przedstawienia: właśnie posplatanie muzyki, poezji i teatru w jedną, zupełnie porywającą całość. Szeroki repertuar artysty, czerpany pełnymi garściami z polskiej kultury (głównie z bogatych zapasów krakowskiej "Piwnicy pod baranami"), sprawnie połączony ze scenografią i (świetną!) aktorską grą, uzyskuje nowy, dość nieoczekiwany wymiar. Niewątpliwą zasługą jest natomiast karkołomne pozbieranie tego wszystkiego w spektakl, imponujący głębią i rozmachem zamysłu. Z reguły z dużymi oporami podchodzę do inicjatyw, które przenoszą piosenki na deski sceny: tym razem jednak chylę czoła.


Jongleur, Austria, 16.10.2008

Obecnie zalicza się do uznanych młodych artystów w Polsce, ma świetną dykcję i przejrzysty głos.
Wspaniale interpretuje piosenki głównie w tematyce damsko-męskiej. W lirycznym spektaklu TANGO D‘AMORE Artur Gotz połączył sentymentalne piosenki poetyckie z komizmem i rzeczywistością.
Niewątpliwie Artur Gotz z wielką swobodą utożsamił się z takimi piosenkami jak „Tato, tato, chcę być akrobatą!”, „Jestem. Jestem poetą” albo też „Nie dokazuj miła nie dokazuj” z repertuaru Marka Grechuty.
I doprawdy nie wiadomo jakim wcieleniem bardziej oczarował: poety, akrobaty czy może kochanka... w piosence „Bo to była miłość na 40 megabajtów”.
Dworzanin, Kraków, lato 2008, Melpomena na urlopie

Artur Gotz, charyzmatyczny aktor-wokalista, który potrafi oczarować widzów zarówno lirycznymi wykonaniami szlagierów Marka Grechuty, jak i typowo kabaretowymi piosenkami, wymagającymi niemałych zdolności komicznych.
WIADOMOSCI24.PL oraz INTERIA360.PL, 14.07.2008

Wywiad z Arturem Gotzem

Młody, zdolny aktor i piosenkarz z wielkim szumem debiutuje, wdzierając się na polską scenę artystyczną. Krytycy prześcigają się w pochwałach, studenci PWST zazdroszczą debiutu i licznych nagród. Artur Gotz w rozmowie z Iloną Adamską.
wywiad:
www.wiadomosci24.pl
www.interia360.pl
Internetowy Serwis Autorów i Kompozytorów - ISAK.PL, lipiec 2008

Artur Gotz zaczarował gliwicką publiczność

(...) Artur Gotz na kilkadziesiąt minut zahipnotyzował gliwicką publiczność ciekawą interpretacją piosenek o miłości, przemijaniu i kobietach, utworów humorystycznych i tych poruszających całkiem poważne tematy.(...)

Salon Promocji Talentów PARNAS.PL, 22.06.2008

Ewa Parma: Nazywa się Gotz. Artur Gotz

Nie tak wiele jeszcze o nim wiadomo.
Na przykład, czy pije Martini z lodem wstrząśnięte, nie mieszane.
Wiadomo, że zadaje się z dobrymi muzykami, dobrymi tekściarzami (Osiecka, Zabłocki, o Wyspiańskim nie wspomnę) i świetnymi kompozytorami (Konieczny).
Wiadomo też, że ma świetną dykcję, piękny czysty – „jak anioła”…- głos i rewelacyjnie interpretuje piosenki z okolic dobrej poezji. Wiadomo też na razie tyle, że jest na początku drogi, a przed nim wszystko, co możliwe do spełnienia w tej dziedzinie. Oby dobre wiatry mu sprzyjały i ludzie.
Bo Artur Gotz jest takim Arturem, który zasługuje na to.
Skąd to wiem? Ano stąd, ze znienacka trafiłam wczoraj w Ruiny Teatru w Gliwicach na recital „Tango d’amore” i w tych to niezwykłych okolicznościach przyrody dane mi było wysłuchać mądrych i zabawnych piosenek przy akompaniamencie skrzypiec i fortepianu rodem z pewnej słynnej krakowskiej piwnicy. Wieczór był boski, a o Arturze jeszcze nieraz usłyszymy. To pewne.


Portal internetowy E-TEATR, kwiecień 2008

Debiutancki singiel Artura Gotza - kliknij w link www.e-teatr.pl
Gazeta Krakowska, 10.03.2008

Skoncentrowany przede wszystkim na damsko-męskich relacjach recital okazał się prawdziwym hitem i powalił na kolana oglądających.
Gotz przenosił widzów w coraz to inne, zaskakująco zmienne klimaty – od lirycznych i sentymentalnych po naturalistyczne, ukazujące daleką od różowej rzeczywistość.(...)
Oprócz wybitnego aktorstwa Gotza nie można zapomnieć o tekstach niewymagających rekomendacji.(…)

Portal internetowy ISAK.PL (serwis autorów i kompozytorów), 2007

Recenzje z recitalu "Tango d'amore":

pierwsza recenzja - kliknij w link www.isak.pl
druga recenzja - kliknij w link www.isak.pl

Gazeta Krakowska, 28.12.2007

Tak błyskotliwej kariery i to tuż po ukończeniu studiów może pozazdrościć Arturowi Gotzowi niejeden aktor.
Młody artysta wrócił właśnie z tournee po USA. Artur został entuzjastycznie przyjęty przez amerykańską publiczność. (...)

Wywiad: http://www.mediana.nazwa.pl
Diariusz, San Diego (USA), 7.10.2007

(...) Młody i - jak łatwo można było zauważyć - bardzo uzdolniony polski aktor Artur Gotz wystąpił w Kaliforni (…).
Pomysłowe aktorstwo i bogata ekspresja, zilustrowane pomysłowymi efektami dźwiękowymi, piosenką, oraz prostą scenografią, wywarły duże wrażenie na publiczności oraz szczery podziw dla niewątpliwie wysokiego poziomu artystycznego spektaklu (…)
Portal internetowy E-TEATR, październik 2007

Artur Gotz jedzie do USA - kliknij w link www.e-teatr.pl
Dworzanin, Kraków, jesień 2007

Artur Gotz jest ciekawym interpretatorem piosenek, i to zarówno lirycznych ballad, jak i przewrotnych humoresek.
Gotz, obdarzony głosem o ciepłej, poetycznej barwie, okazał się nie tylko twórczym wykonawcą, udało mu się również, z pomocą piosenek i monologu, nawiązać świetny kontakt z publicznością. Piosenki humorystyczne artysta zaprezentował z iście kabaretowym zacięciem, ale w sposób subtelny i nie pozbawiony wdzięku.
Recital Tango d'amore okazał się ciekawą wizytówką młodego artysty.

Pools Podium (Holandia), nr 1 (49) / 2007

(...) Kunszt i aktorska interpretacja muzyczna recital przemieniają w spektakl.
Z każdą piosenką atmosfera zmienia się, przybiera tempa, wywołując brawa, to znów refleksję pozostawiając w niemym zamyśleniu.
Występ potwierdził, że muzyka jest ponad wszelkimi podziałami językowymi, kulturowymi czy narodowościowymi. Mimo, iż koncert odbył się w Centrum Polskim, na sali nie zabrakło przedstawicieli innych krajów jak Belgia, Wietnam czy Serbia. Tego wieczoru, muzyka sama w sobie była językiem, a wyrazistość i ekspresja artysty okazały się być najlepszym z możliwych tłumaczy.
Gazeta Krakowska, 14.09.2006

Magda Huzarska-Szumiec: Nostalgia i nadzieja /jubileusz Piwnicy pod Baranami/

„(…) Tęsknotę za dawnymi czasami równoważyli najmłodsi piwniczni artyści, tacy jak Agata Ślazyk (…) czy Artur Gotz, który na co dzień jest aktorem Teatru Rozrywki w Chorzowie, i tak jak jego poprzedniczka debiutował tego wieczoru na piwnicznej scenie. (…)”
Dziennik Polski, Kraków, 13.07.2005

Artystyczna swoboda (relacja z warsztatów dla osób niepełnosprawnych. Wśród prowadzących był Artur Gotz – przypis)

„ - Wśród uczestników warsztatów sporo jest osób naprawdę uzdolnionych i żal mi, że często nie mają one możliwości rozwijania swego talentu przez cały rok. – mówi prowadzący warsztaty teatralne Artur Gotz, student wrocławskiej PWST (…) To nie pierwsze moje doświadczenie w pracy z osobami niepełnosprawnymi, jednak ciągle się czegoś od nich i o nich uczę. Najtrudniejszym wyzwaniem jest złapanie kontaktu z osobami głuchoniemymi. Potrzeba dużej cierpliwości i silnej motywacji, ale znajduję ją w trakcie zajęć, gdy widzę, że osoby, które początkowo stały z boku, włączają się do nich, otwierają się, zaczynają się uśmiechać i mówić o sobie. Jest to dużo ważniejsze niż pokaz, nad którym wspólnie pracujemy. (…)”
Dziennik Polski, Kraków, 27.05.2005

Nowy Artur Gotz

„(…) Utalentowany artysta pokazał, że nie boi się trudnych i kontrowersyjnych ról. Publiczność oklaskiwała go w miniony wtorek. Zaprezentował dwie jednoaktówki „Gnój” i „Noc Helvera” (…)”
Dziennik Polski, Londyn, 27.10.2003

„(…) A.Gotz z właściwym dla siebie młodzieńczym optymizmem dociera bardzo celnie do dziecięcej wyobraźni, wywołując uśmiech na twarzach rozbawionych dzieci i dorosłych widzów.(…)”
Gazeta Krakowska, 8-9.06.2002

"(…) Londyńska premiera z udziałem Artura Gotza została przyjęta bardzo entuzjastycznie."
Samo Życie, Berlin/Dusseldorf, 2.05.2002

„To było już trzecie tournee artystyczne młodego artysty do Wielkiej Brytanii.(…) Artur Gotz podbił Londyn”
Dziennik Polski, Londyn, 26.03.2002

Należy podkreślić, iż Artur Gotz wkłada w swe spektakle całe serce - imituje, śpiewa, nawiązuje kontakt z publicznością (...).
Warto zacytować wypowiedź jednego z Anglików :"Szkoda, że angielskie dzieci nie mogą częściej oglądać tak ciekawych przedstawień (...)"
Trybuna Śląska, 5.06.2000

„(…) Ubiegłoroczny pobyt Artura Gotza w Wielkiej Brytanii był prawdziwym sukcesem (…)”
Danuta Mytko, "Gazeta Niedzielna"-Londyn, 18.07.1999

"Młody aktor wspaniale radzi sobie na scenie (...) - wszystko wykonuje płynnie z dużą dozą wyczucia aktorskiego.
Zmiana głosu, śpiew czy taniec - wszystko następuje z niewymuszoną spontanicznością. (...)
Aktor potrafi nawiązać żywy kontakt z publicznością. (...)
Akcja jest żywa i toczy się wartko, przenosząc dzieci z pracowni szewca do zamku królewskiego czy smoczej jamy, co jest też wielką zasługą wykonawcy, który - niczym kameleon - przeobraża się w inne postacie nie tylko przez kostium, ale również grę głosu, ruch i śpiew. (...)"
Danuta Barucka, Dziennik Polski, Londyn, 22.07.1999

„(…) Artura Gotza cechuje wrodzona umiejętność kontaktu z widzem (…). Młody artysta potrafił cały czas utrzymać widownię w napięciu. (…)
DZIENNIK POLSKI, Londyn, 18.06.1999

„(…) Talent tego młodego twórcy wzbudza zachwyt i podziw (…)”
DZIENNIK ZACHODNI nr 191/98

(...)A.Gotz wzbudził niezakłamany zachwyt swą sztuką.
DZIENNIK ZACHODNI, 2.04.1998

"(...) Artur Gotz zapragnął zostać aktorem, mając kilka lat. Zapraszał wówczas do swojego mieszkania dzieci z okolicznych domów, by zaprezentować im przedstawienie, wymyślone i przygotowane przez siebie. Gdy na scenie miało się pojawić kilka postaci, prosił o pomoc kolegę lub młodszego brata.
Młodzi widzowie siedzieli zaś na piętrowym łóżku.
(…) Wreszcie postanowił zrealizować monodram „Zgadywanki Ondry Świniarka” według Jana Drdy, w którym z niezywkłą łatwością wciela się na przemian w role Świniarka i królewny Rozmarynki. Zmienia barwę głosu, intonacje, sprawia wrażenie jak gdyby bawił się słowami."


This page was created by Norbert504. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-